W gorącym cieniu...
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (11)
> W gorącym cieniu
> Na miękkim kamieniu
> Stojąc, siedziała młoda staruszka
> I nic nie mówiąc odezwała się
> Do wysokiego mężczyzny niskiego wzrostu, z dużą brodą bez zarostu
> - Och, jaki upalny mróz mamy tego lata
> A było to zimą
> Stały tam trzy łodzie
> Jedna cała, drugiej pół, a trzeciej wcale nie było
> Wsiadł do tej czwartej i utonął
> Ale dopłynął do brzegu bezludnej wyspy
> Gdzie zaatakowali go biali murzyni
> Uciekając, wspiął się na gruszkę
> Zerwał pietruszkę, posypała się cebula
> Aż przyszedł właściciel tego banana i mówi:
> - Złaź pan z tego kasztana, bo to nie moja wierzba
> A on dalej mieszał wapno
A morał z tego taki : lodówką się nie ogolisz
uśmiałem się zdrowo . ^^
Na miękkim kamieniu
Stojąc, siedziała młoda staruszka
I nic nie mówiąc odezwała się
Do wysokiego mężczyzny niskiego wzrostu, z dużą brodą bez zarostu
- Och, jaki upalny mróz mamy tego lata
A było to zimą
Stały tam trzy łodzie
Jedna cała, drugiej pół, a trzeciej wcale nie było
Wsiadł do tej czwartej i utonął
Ale dopłynął do brzegu bezludnej wyspy
Gdzie zaatakowali go biali murzyni
Uciekając, wspiął się na gruszkę
Zerwał pietruszkę, posypała się cebula
Aż przyszedł właściciel tego banana i mówi:
- Złaź pan z tego kasztana, bo to nie moja wierzba
A on dalej mieszał wapno